Rady o odchudzaniu prawie zawsze dotyczą talerza i ruchu. Tymczasem najlepiej udokumentowana zmiana, jaką można wprowadzić bez zmiany jedzenia, dzieje się w łóżku.

Godzina snu więcej to w badaniach 270 kcal mniej zjedzonych dziennie. Mniej więcej tyle, ile ma jedna porcja twarogu z pomidorami.

Czy sen wpływa na odchudzanie?

Sprawdzono to w warunkach domowych, a nie w laboratorium, co jest tu istotne, bo o śnie łatwo mówić w oderwaniu od zwykłego tygodnia.

Osiemdziesiąt osób z nadwagą, w wieku od 21 do 40 lat, śpiących zwykle poniżej 6,5 godziny, przydzielono losowo do dwóch grup. Jedna dostała indywidualną konsultację dotyczącą higieny snu, mającą wydłużyć czas w łóżku do 8,5 godziny, druga spała jak dotąd. Nikomu nie zmieniano diety ani aktywności. Spożycie energii mierzono obiektywnie, metodą wody podwójnie znakowanej połączoną z pomiarem zmian zapasów energii w ciele.

Grupa wydłużająca sen spała o 1,2 godziny dłużej i jadła o 270 kcal dziennie mniej, przy przedziale ufności od 147 do 393 kcal. Całkowity wydatek energetyczny nie zmienił się istotnie, więc różnica powstała po stronie jedzenia. Efektem był ujemny bilans energii i spadek masy ciała.1

Im mocniej ktoś wydłużał sen, tym bardziej spadało jego spożycie. Zależność była wyraźna i szła w jedną stronę.

Ile kalorii to jedna godzina snu więcej?

Żeby te 270 kcal przestało być abstrakcją, zestawiliśmy je z naszymi przepisami.

PorównanieWartość
Efekt wydłużenia snu z badania270 kcal dziennie
Serek wiejski z pomidorkami i pestkami dyni255 kcal
Różnica między nimi15 kcal
Owsianka białkowa z jagodami400 kcal, czyli 270 kcal to 68 procent porcji
Te same 270 kcal przez miesiąc8 100 kcal, około 1,05 kg tkanki tłuszczowej

Dla kobiety 65 kg o zapotrzebowaniu 1 884 kcal, policzonym naszym kalkulatorem, 270 kcal to 14 procent całodziennej puli. Więcej niż połowa typowego deficytu, który wynosi od 300 do 500 kcal i jest naszą rekomendacją praktyczną, a nie liczbą z badania.

Miska twarogu z pomidorkami obok analogowego budzika na drewnianej szafce nocnej w ciepłym wieczornym świetle

Dlaczego przy małej ilości snu trudniej schudnąć?

Tu wynik jest mniej oczywisty niż „mało snu, więc więcej jesz”, bo dotyczy składu tkanki, którą tracisz.

Dziesięć osób z nadwagą przeszło dwa razy ten sam czternastodniowy umiarkowany deficyt. Raz przy możliwości spania 8,5 godziny, raz przy 5,5. Ta sama dieta, te same osoby, różnica tylko w śnie.

Co zmierzonoSen 8,5 godzinySen 5,5 godziny
Ubytek tkanki tłuszczowej1,4 kg0,6 kg
Ubytek masy beztłuszczowej1,5 kg2,4 kg
Odczuwany głódniższywyższy

Krótszy sen zmniejszył udział tłuszczu w ubytku o 55 procent i zwiększył utratę masy beztłuszczowej o 60 procent.2

Waga w obu warunkach spadała podobnie. Zmieniło się to, co znikało z ciała, a masa beztłuszczowa wyznacza Twój wydatek energii na przyszłość, więc jej utrata mści się później.

Zastrzeżenie, którego nie da się pominąć: dziesięć osób i czternaście dni. Autorzy sami wskazują wielkość próby jako ograniczenie. Kierunek potwierdza jednak osobne badanie, w którym ograniczenie snu do czterech godzin przy swobodnym dostępie do jedzenia zwiększało spożycie energii oraz ilość tłuszczu brzusznego, w tym trzewnego.3

Ile trzeba spać, żeby to działało?

Badania porównywały skrajności: 8,5 godziny wobec 5,5 albo wobec nawyku poniżej 6,5. Z takiego porównania nie wyciągniemy jednej idealnej liczby, więc jej nie udajemy.

Nasza rekomendacja praktyczna to od siedmiu do ośmiu godzin, bo tyle da się utrzymać w zwykłym tygodniu. Ważniejsze od trafienia w konkretną wartość jest to, żeby nie zjeżdżać regularnie poniżej sześciu godzin, bo to właśnie takie noce badano jako warunek niekorzystny.

Jeśli Twoim problemem jest wieczorne sięganie po jedzenie, a nie sam sen, opisuję to osobno w haśle o podjadaniu oraz w haśle o napadach głodu. Wątek hormonalny, w tym kortyzol, rozkładam w haśle o brzuchu kortyzolowym.

Jeden krok na dziś

Ustaw dziś alarm nie na pobudkę, tylko na pójście spać, o trzydzieści minut wcześniej niż zwykle, i potraktuj go tak samo poważnie jak poranny. Jedna zmiana, zero zmian w jedzeniu, a w badaniu to właśnie ta strona równania okazała się ruchoma.

Podsumowanie w trzech zdaniach

W badaniu z randomizacją na 80 osobach wydłużenie snu o 1,2 godziny obniżyło spożycie energii o 270 kcal dziennie, bez istotnej zmiany wydatku energetycznego, co odpowiada mniej więcej jednej porcji naszego serka wiejskiego. Przy tym samym deficycie skrócenie snu z 8,5 do 5,5 godziny zmniejszyło udział tłuszczu w ubytku masy o 55 procent i zwiększyło utratę masy beztłuszczowej o 60 procent. Sen nie przyspiesza spalania, natomiast decyduje o tym, ile zjesz i co stracisz.